Świat perfum w Gugusiowo - #opróżniamykosmetyczki część 5

Każdy z nas ma swój własny styl bycia, swoje ulubione kosmetyki, ubrania  i potrawy. Nic więc dziwnego, że perfumy też każdy lubi takie a nie inne. Dla jednych zapachy kwiatowe, dla innych zmysłowe a jeszcze inni wybiorą orzeźwiające. Sama nie mam idealnie określonego typu, wszystko zależy od humoru, ubioru, pogody a także sytuacji w jakiej akurat się znajdę. 

Dziś oprócz moich ulubionych zapachów, pokażę Wam również trzy perfumy mojej drugiej połówki. 

Kolejny tydzień wyzwania #opróżniamykosmetyczki za nami.  Jak zawsze zapraszam Was na portal Trusted Cosmetics, gdzie znajdziecie linki do wszystkich etapów wyzwania. Wystarczy wyszukać hasło : opróżniamy kosmetyczki. 
Ostatni czas jak już Wam pisałam, sprawił, że byłam bardzo zajęta, ale jeszcze chwilka i czasu będzie więcej. 

Jednym z najlepszych zapachów, który jest ze mną od ponad 7 lat, to Little White Dress od AVON. Krótka opinia TU. Delikatność tej perfumy sprawiła, że się w niej "zakochałam". Miałam również opcję "czarną" od AVON ale nie byłam z niej aż tak zadowolona. 

Kolejną perfumą, o której chciałam wspomnieć to Divine Idol od Oriflame. Jakieś 10 lat temu miałam również Divine, ale wersję "niebieską" byłam z niej wtedy bardzo zadowolona, wydajna, zapach śliczny nie duszący i taki w sam raz. Kupując tę, bałam się czy zapach nie będzie zbyt różniący się od tamtego. Tak jak nie lubię duszących zapachów, mocnych i ciężkich tak ten mi odpowiada. Owszem jest jak na mnie dość męczący, ale podoba mi się, używam go jedynie przy większych wyjściach.

Yodeyma to perfumy, które całkiem przypadkiem trafiły w moje ręce. Znalazłam informację, że można się zgłosić po darmową próbkę, wybrałam więc w ciemno zapach, jedynie po opisie na stronie i się nie zawiodłam. Jest przyjemny, lekko kwiatowy i słodki. Nie jest męczący więc całkiem fajny na co dzień. Niestety i to duże... Nie pamiętam nazwy :) 

Na koniec z mojej kolekcji wspomnę o perfumach Nicole, nie będę się rozpisywać, każda jedna jest świetna, jedna mniej druga bardziej. Więcej o każdej w postach, które już się znalazły na blogu Nicole 143Nicole 002Nicole 181


Na koniec zostawiłam sobie zapachy mojego Męża. Każdy jeden fajny, choć gdybym miała wybierać to najbardziej mi się podoba FULL SPEED Max Turbo od AVON, mocny korzenny zapach, taki męski. Na drugim miejscu Conino Lamborghini od COTY, bardziej świeży niż pierwszy. Trzecie miejsce dla wody toaletowej Glacier ICE od Oriflame, tę Mąż prawie nie używa. 

To tyle u mnie, teraz czas na Wasze perfumy, jakie macie ulubione?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za każdy nawet najmniejszy komentarz, jest on dla mnie ważny.

Copyright © 2016 GUGUSIOWO , Blogger